Szyba

Z zaskoczeniem zdałam sobie sprawę, że Singapur jest w pewnym sensie wciąż kolonialny - lokalni Azjaci odgradzaja się od "bogatych bialych" murem. Czuć to na każdym kroku -  np. zawsze zwracaja sie per SIR or MAM (co mocno działa mi na nerwy) - to jakby od razu ustawia rodzaj relacji, trzyma dystans. Druga strona z założenia jest za szybą i tak trwaja, każdy w swoim oddzielnym świecie :)