Showing posts with label Malaysia. Show all posts
Showing posts with label Malaysia. Show all posts

Czas

Czasami trzeba wylaczyc zmysly zeby zaglebic sie w siebie.


Czyściec

Kolejny początek nowej części.
 
Kuala Lumpur stało się dla mnie pośrednikiem między Azją a Europą, tu wyciszam zmysły; spacerując po dobrze oswojonych miejscach czuję się bezpiecznie. Ładuję akumulatory na zderzenie z kolejną oszałamiającą rzeczywistością. Ulubione parki, ulubione kwiaty, ulubiony meczet i spokój w każdym kącie. Ta sama knajpka od 8 lat, poranna herbata z imbirem, potem roti z sardynkami i rambutan w słońcu na deser. Drzemka w meczecie. Wszechogarniający spokój. 


Linie

Zarówno Kuala koala Lumpur jak i Singapur z calej sily próbuja wsadzić azjatycki chaos w ramki, wcisnąć w linie proste, czyste formy i uczesne trawniki - z pozoru wydaje się, że z pelnym powodzeniem. Po czasie jednak, ze zdziwieniem, dostrzega się coraz więcej wyłomów chaos wciska sie do rzeczywistości wszelkimi możliwymi szparami ;)))) uff, co za ulga....


Pennang

Pennang mnie zaskoczył. Byłam tam 7 lat temu i w mojej pamięci zapisał się jako małe senne miasteczko. No cóż, nic bardziej mylnego, to ogromne nowoczesne miasto z małym Chinatown - które już wcale nie jest takie senne (dziwne figle płata pamięć) - jest jak każda chińska dzielnica - głośna, ruchliwa, pełna ludzi,motorów i budek z makaronem i smażonym ryżem z zapachem kurczaka - poczułam się jak w domu. To znaczy, wziąwszy pod uwagę, że jestem pół-Tajwanką ;)


Street art by Ernest Zacharevic:
http://www.zachas.com/artwork/walls/

Laksa

Specjalność lokalna na wyspie Pennang - zupa rybna z ryżowym makaronem  - Laksa.
Różowe gadżety - gratis ;)

StereoTypy

Przez półtora tygodnia siedziałam w hostelu w Kuala Lumpur, przyklejona do komputera, szukając pracy etc etd, odrywałam sie tylko na jedzenie, rambutany, kawe i rozmowy wieczorne. Kuala koala Lumpur to miejsce tranzytowe - spotkać tu można świrów, obiboków, kombinatorw i ludzi, ktorzy generalnie nie chodza prostymi ścieżkami. Był instruktor fitness z Jamajki, mieszkający w Tajlandii, Włosi szukający szczęścia gdzie byle, Turczynka trenująca tajski box, algierski fotograf zamieszkały w Kambodży i pakistański reżyser science-fiction, który właśnie dostał pracę w Singapurze. Typy, albo jak mówi moja sąsiadka z lasu - same stereotyopy ;))

Pierzchnięte

Dziś rano moje myśli rozpierzchły się w panice, spłoszone gęstym, stojącym powietrzem.
Totalne znieruchomienie.

Tropiki

Umysł powolny, myśli rzadkie, rozbiegane.
Za to ciało - spowite  słońcem od stóp aż do głów.
Cisza ma tu dźwięk wiatraków. Albo palmowych liści i cykad.
Leniwe poranki o smaku gęstej kawy.
Znieruchomiale, zastygłe popołudnia.
I cudne, rozgwieżdżone noce, chłodzące w dotyku.



Zanurzenie

Wśród tych obcych ludzi, z daleka od społecznych więzi, dziczeje na nowo. Z ulgą i bezkarnie odcinam się. Zanurzona w obcości i nieznajomościach z każdej strony - oddycham swobodnie i pozwalam sobie nareszcie na bycie. Mój umysł uwalnia się a ja z rozkoszą pogrążam się w swoich myślach :)

Nie teraz, to później...


Chodzę po moim ulubionym mieście - ciągle otumaniona i oszołomiona jet lagiem, nie bardzo jestem w stanie ogarnąć rzeczywistość wokół mnnie - tylko znajomy zapach wilgotnego powietrza pieści nos i ustawia do pionu - Azja, jestem tu, jest dobrze. Zawiesiłam się w tej przestrzeni i czasie - pomiędzy decyzjami, wyborami, miejscami. Czasami za dużo opcji, potem ich brak. Czas przelewa się pomiędzy mailami i rozmowami o pracę i nieustającym czekaniem - na odpowiedź, na rozmowę, na telefon, na wizę, na papiery... Ale to właściwie takie naturalne w Azji, to przecież świat, gdzie na wszystko czeka się ze spokojem i pokorą; czeka się zapadając w stan letargującego trwania - a odpowiedź przyjdzie, kiedy przyjdzie...
A ja wciąż nie wiem, co dalej, w która stronę pójdę. Wiec jestem tu i teraz - czekam. Trwam.

When in Rome, do as the Romans do

Malaysian style

Jak się okazało (dzięki Julito :)) - to portret świetnej (i pięknej) Malezyjskiej piosenkarki, Yuny - tu można jej posłuchać:
Yuna - Live Your Life

Modlitwa

Pompony


Jestem

I znów jestem pod koronkowym,, szklanym niebem...