Zaorane

Zaorane, przeryte, zasiedlone, opanowane i zalane masą ludzką.
Brakuje mi oddechu w tej niekończącej się rzece -
wszędzie dookoła ludzie, setki ludzi, tysiące ludzi !
Nie ma dokąd uciec.
Bali to moje prywatne piekło.

Ktoś odpowiedzialnny za PR tej wyspy powinien dostać Nobla.