Kuchnia wietnamska jest po prostu wspaniała - świeża, pachnąca, ziołowa, lekka, zdrowa. Przyrządzanie potraw i reguły łączenia składników są zgodne z zasadami medycyny chińskiej. Dla mnie zbawieniem wręcz jest wspaniała zupa
Pho Bo (czyt. pl. f`e bo) - długo gotowany wywar z mięsa i warzyw, potem do tego dodawany jest makaron ryżowy, cieniutkie plastry wołowiny, dymka i cieniutkie płatki cebuli a po podaniu samemu wrzuca się zielone warzywo w liściach (nie ma pojęcia jakie), kiełki sojowe, garść listków bazylii, parę płatków świeżej chili i sok z limonki. Nie sądzę, żeby kiedykolwiek znudziło mi się takie śniadanie :))