Małe uliczki wypełnione życiem, ruchem, kolorami. Kwintesencja świetnie działającej kolonii mrówek. Wszyscy zajęci swoimi bardzo ważnymi czynnościami, sprawami, biznesem, światem, domem, rodziną a jednocześnie wachlują się leniwie półleżąc, niekończące się pogawędki przy kawie.
Czas nieustannie zatrzymywany w biegu. Sprzeczne pojęcia tu są naturalne - być wulkanem energii jednocześnie leniwie siedząc na progu domu.
A to wszystko z uśmiechem i pogodą ducha.
Azja jaką kocham!
