Vipassana

Spędziłam 10 dni na kursie Vipassany w centrum medytacji Dhamma Malaya w Malezji. Pierwszy raz zetknęłam się z Vipassana w Birmie, trzy lata temu, wielokrotnie też spotkałam ludzi, którzy byli na takim kursie i zawsze rekomendacją dla mnie był ich emocjonalny spokój i szeroki uśmiech. Dopiero teraz jednak nadszedł właściwy moment, żeby odciąć się od świata na te 10 dni i zagłębić w siebie. 

Vipassana to uniwersalna  technika, narzędzie do poznania siebie. Każdy może ją stosować, niezależnie od wieku, płci, wykształcenia etc etc; nie ma nic wspólnego z żadna religią ani kultem. Na moim kursie było 100 osób z kilkunastu krajów, 50 mężczyzn i 50 kobiet; średnia wieku to około 50tki, było tez sporo osób około 70-u lat !!! Vipassana jest absolutnie uniwersalna bo oparta jest na uniwersalnych prawach natury i realnym doświadczeniu obserwacji własnego oddechu i ciała.

Na czym dokładnie polega ta technika ? Zacytuję ze strony dhamma pl:
Vipassana jest sposobem autotransformacji poprzez samoobserwację. Skupia się na głębokim związku umysłu i ciała, którego można doświadczyć bezpośrednio dzięki zdyscyplinowanej obserwacji doznań fizycznych. Doznania te są podstawą życia ciała, ale są nieustannie połączone z życiem umysłu i stale na umysł wpływają. Ta właśnie samodzielna, oparta o obserwację, eksploracyjna podróż do wspólnego korzenia ciała i umysłu pozwala usunąć mentalne zanieczyszczenia i osiągnąć równowagę umysłu, który jest w rezultacie pełen miłości i współczucia.

To droga do bycia lepszym człowiekiem, do bycia szczęśliwym, pełnym dobroci, miłości i harmonii człowiekiem.

10 dni w izolacji od świata to nie wakacje na których bujamy się w chmurach ;) - to ciężka umysłowa i fizyczna praca  - jest to jednak genialnie zorganizowane, tak żeby wprowadzić metodę stopniowo, przy czym najpierw cały dzień jest praktyka a dopiero wieczorem trochę teorii i wyjaśnień - dzięki czemu każdy wie o czym jest mowa, bo cały dzień tego doświadczał. Pierwsze trzy dni człowiek zmaga się z własnym ciałem -  to czas na przywyknięcie do 10 godzin medytacji dziennie. Potem ciało przestaje byc problemem i cała energia skupia sie na tym, co sie dzieje w środku :)) Człowiek jest tak zajęty przeżywaniem własnego doświadczenia, że obowiązujący zakaz wszelkiej komunikacji pomaga a nie przeszkadza. Można a nawet trzeba rozmawiać jedynie z nauczycielem.

To jak z jazdą na rowerze - najpierw uczymy się techniki jazdy, która daje nam umiejętność poruszania się rowerem, a dokąd nim pojedziemy to już zupełnie indywidualna sprawa - można jeździć do sklepu, czasem na wycieczki do lasu, a niektórzy objadą nim cały świat - tak czy siak, dzięki nowej umiejętności, życie uległo poprawie - możemy się szybciej przemieszczać, ale pedałować trzeba ;). I tak samo jest z Vipassana. Trzeba najpierw nauczyć się PRAWIDŁOWEJ techniki a potem stosować ją do siebie, żeby zgłębić własną jaźń, ale wymaga to pracy i wysiłku.

Dodam, że kurs jest całkowicie za darmo. Centra Vipassany są obecnie na całym świecie a głównym nauczycielem jest S.N. Goenka, Hindus urodzony w Birmie.

Nowe centrum jest też w Polsce, w 2014 roku będzie 6 kursów - wczesną wiosną i późną jesienią, w Krutyniu na Mazurach. Tu jest strona, gdzie można poczytać więcej:
http://www.pl.dhamma.org/

A tutaj międzynarodowa strona:
http://www.dhamma.org/

A co właściwie konkretnie dała mi Vipassana? - Zmieniła moje życie, jak nic/nikt dotąd. Na lepsze :))))

Bhavatu Sabba Mangalam. May all the living beings be happy. Oby wszystkie istoty były szczęśliwe.