W kolorze cegly

A po przekroczeniu granicy, jak za dotknięciem różdżki, świat się zmienia. To niesamowite, przecież granica to tylko umowna kreska na mapie, a jednak - inne powietrze, inne kolory, inna przyroda.

Kambodża w kolorze ceglanej ziemi.

Suche powietrze bez zbawiennego Mekongu, zaczynam pic hektolitry wody a i tak nie gasi to pragnienia. Mimo gorąca, jedzie mi się lekko, jak na skrzydłach. Odzyskałam dawną formę i zaczynam pędzić z łatwością. Cały czas wydaje mi się, ze jest z górki, choć wjechałam po drodze na parę wzgórz :)






 Nawet plaze wygladaja inaczej. Angkul beach.