Kambodża w kolorze ceglanej ziemi.
Suche powietrze bez zbawiennego Mekongu, zaczynam pic hektolitry wody a i tak nie gasi to pragnienia. Mimo gorąca, jedzie mi się lekko, jak na skrzydłach. Odzyskałam dawną formę i zaczynam pędzić z łatwością. Cały czas wydaje mi się, ze jest z górki, choć wjechałam po drodze na parę wzgórz :)
Nawet plaze wygladaja inaczej. Angkul beach.